strona główna arrow o autorze arrow Krzysztof Kuczkowski, poeta, eseista i krytyk literacki

Krzysztof Kuczkowski, poeta, eseista i krytyk literacki, wydawca, założyciel oraz długoletni redaktor naczelny Dwumiesięcznika Literackiego TOPOS, laureat nagrody Stowarzyszenia Wydawców Katolickich FENIKS (2017) za serię Biblioteka Toposu

Waldemar Żyszkiewicz, Sporo z cynika, nic z despoty, Wydawnictwo Księgarnia Akademicka, Kraków 2025

Krzysztof Kuczkowski_fot. Krzysztof Szymoniak

Waldemar Żyszkiewicz, autor tomu wierszy Sporo z cynika, nic z despoty, jest urodzonym opowiadaczem. Opowiada o sobie. Opowiada o świecie, w którym przyszło mu żyć. Opowiada ze swadą, naturalnie poetycką, a jego narracje cechuje fenomenalna pamięć szczegółu. Umysł ma żywy, chłonny, widzenie uważne, analizujące, woli obiektywizować niż psychologizować, woli pisać, jak jest, czy raczej – jak było, niż gdybać i projektować rzeczy niebywałe. W wierszu pod tytułem Runy nieboskłonu zauważa: „sztucznie nigdy jestestwa podkręcać nie warto”. I stąd może ten tytułowy „cynik”, choć trochę taki niedorobiony, bo mało cyniczny.


Poeta opowiada o państwach i miastach, w których pomieszkiwał, o ulicach, które przemierzał, i miejscach, które zapadły mu w pamięć. Dużo w tych wierszach ludzi, konkretnych, wymienianych częściej z imienia, rzadziej z nazwiska, czasami do identyfikacji wystarczyć musi pseudonim, jak choćby Pies, tak, tak, ten od Kory. Są i muzycy, zwłaszcza ci z najwyższej półki: Miles Davis, Chick Corea, Herbie Hancock, Tomasz Stańko czy Joe Zawinul.


Urzekająca jest cała pierwsza część książki zatytułowana Tęskne pasaże, najdalsze rubieże, napisana naturalnym, potoczystym trzynastozgłoskowcem, z godną podziwu dyscypliną stylistyczną. To tutaj, w wierszu datowanym na sierpień 1968 roku, a przywołującym inwazję Układu Warszawskiego na Czechosłowację, znajdziemy arcyważną uwagę: „dla mnie to był drogowskaz czym się zająć w życiu / współczucie zwyciężonym hańba opresorom”.


Poetyckie konsekwencje tej decyzji poznajemy w trzeciej części tomu zatytułowanej Niemoce wojny. Kapitalne to wiersze, kiedyś byśmy powiedzieli – zaangażowane, jak U nas w Polsce, Niczym dzieci we mgle, Pedagogika wstydu czy Najazd Polińców na Rzplitą. Wiersze-diagnozy, wiersze-deklaracje, wiersze-apele. Teksty szlachetne w swym przekazie, pomijające spory niegodne i głupie, jak choćby te międzypartyjne, a zmierzające do istoty wyrażonej w jednym zdaniu oznajmującym (gdyby ktoś miał wątpliwości): „Bo tu jest Polska” (U nas w Polsce).


Skan publikacji