strona g?ówna arrow o autorze arrow Krzysztof Mas?o?, dziennikarz, publicysta, krytyk literacki

Krzysztof Mas?o?, dziennikarz, publicysta, krytyk literacki, zwi?zany z Rzeczpospolit?, Magazynem Literackim „Ksi??ki”, od roku 2013 z Tygodnikiem „Do Rzeczy”, autor ksi??ek o polskiej literaturze, dwukrotnie (w 2006 i 2015) nominowany do Nagrody Literackiej im. Józefa Mackiewicza; w 2024 za trzeci tom krytycznej tetralogii uhonorowany przez Mackiewiczowsk? Kapitu?? wyró?nieniem; w 2025 otrzyma? Krzy? Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski

Byle ducha nie brak?o

Krzysztof Mas?o?

„Tryptyk biograficzny Waldemara ?yszkiewicza ma trzy skrzyd?a – inicjacji i wzrastania, podró?y, pi?kna, cierpienia oraz refleksji o rzeczach aktualnych, bolesnych, okrutnych. Bez tych przeciwstawnych jako?ci nie da si? zbudowa? opowie?ci o sobie” – pisze Wojciech Lig?za w przenikliwym pos?owiu do najnowszego tomu wierszy poety, który ponad pó? wieku temu (ale? ten czas p?dzi!) opowiedzia? nam, co si? dzieje „Na skrzy?owaniu Lennona z Lenina”:



Na skrzy?owaniu Lennona z Lenina


gdzie ruch jest du?y i nietrudno o wypadek
studenci spotkali si? z klas? robotnicz?
w szczerej i przyjaznej atmosferze
zatwierdzono projekt bezkolizyjnego przej?cia do historii
po przerwie dla u?wietnienia imprezy
wyst?pi?a grupa Liliputów w strojach regionalnych
niestety w zamieszaniu jeden z malców zagin??
szukano go wsz?dzie Lennona zamkni?to
a Lenina wzi?to pod obserwacj?

bez rezultatu
wyobra?nia podsuwa czasem lepsze rozwi?zania


W wierszu tym, który zdoby? swego czasu pewn? popularno??, odbijaj? si? czas jego powstania, polityczne dojrzewanie pokolenia ukszta?towanego w Marcu i Grudniu, kontrkulturowe fascynacje, a w jakiej? mierze i poetyka Nowej Fali. Szybko jednak mia?o si? okaza?, ?e Waldemar ?yszkiewicz poszukiwa? b?dzie odr?bnej drogi poetyckiej, a z Now? Fal? ??czy? go b?dzie g?ównie to, ?e – podobnie jak Adam Zagajewski – prowadzi? b?dzie zaj?cia z filozofii na tej samej Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.


W Krakowie ten rzeszowianin z lwowskimi korzeniami zatrzyma si? na d?u?ej. Uko?czy studia (jedne i drugie, bo zanim zosta? magistrem filozofii, uczy? si? na in?yniera budownictwa), zaistnieje zarówno w ?rodowisku pisarskim, jak i w?ród podwawelskiej cyganerii z hipisami w tle, zamieszka w s?awnej kamienicy literackiej na Krupniczej, wyst?powa? b?dzie w programach Piwnicy pod Baranami i pisa? piosenki dla jej artystów, a przecie? – jak powiada teraz w autobiograficznej cz??ci tomu „Sporo z cynika, nic z despoty” – „Kraków ma swoje fochy fobie uprzedzenia / chyba mnie nie polubi? tak przynajmniej s?dz? / nie odwzajemni? uczu? posk?pi? mi wsparcia”.


Relacjonuje poeta i inne, wa?ne dla siebie miejsca, jak Pozna? i Rzeszów, opowiada o angielskich i skandynawskich fragmentach swego ?yciorysu, kulturowych ol?nieniach jazzem, a tak?e rockiem (jak?e prawdziwy jest jego ?al, ?e musia? wróci? do kraju dwa dni przed koncertem Stonesów w Newcastle), a ca?? t? jak?e ciekaw? w?drówk? po czasie, który tak jest ?ywy, a od dawna przynale?y ju? do historii, ko?czy informacj? o poznaniu swojej mi?o?ci, za któr? wyruszy? do Warszawy. I to w niej od lat ?yje ten jeden z chyba najbardziej niedocenionych, cho? nad wyraz interesuj?cych poetów polskich. Nie od rzeczy b?dzie w tym miejscu wspomnie?, ?e ten twórca, tak?e dramatopisarz, scenarzysta i krytyk, znany jest równie? ze swej dzia?alno?ci publicystycznej, m.in. z tekstów zamieszczanych przez lata w „Tygodniku Solidarno??”.


W tomie „Sporo z cynika, nic z despoty” nie brakuje wyrazistych, mocnych utworów, takich jak po?wi?cony pami?ci Jerzego Targalskiego wiersz „Najazd Poli?ców na Rzplit?”:


(...) Z pocz?tkiem trzeciego tysi?clecia po Chrystusie Poli?cy
zuchwale ruszaj? na Rzplit?: co gorsza maj? tutaj wielu
swych ludzi na strategicznych pozycjach w obr?bie fortecy.
Nasz naród sczernia? i znikczemnia? pogubi? kotwice europejsko
zniewie?cia? – z Polsk? jest po?owa; ale to wci?? dosy? by czapkami
nakry? zaprza?ców jurgieltników tych wszystkich Poli?ców.

Byle tylko ducha nie brak?o.


Z tego samego 2021 roku pochodzi „Dumka Doncowa”, w której s?yszymy tony stanowczo zbyt rzadko pojawiaj?ce si? w publicznym dyskursie:



blut und boden krew i ziemia
czer? i czerwie? dwa kolory

krwi upu?ci? wsi?knie w ziemi?
która zrodzi z?ote plony

nad g?owami b??kit nieba
po horyzont si? rozpina

wi?cej nic nam nie potrzeba
by powsta?a Ukraina

?e nas przeklnie Lach i Laszka
Jewriej albo sam Ormiaszka?

kiedy przyjdziem tu po swoje
wnet zap?acz? ich detyny

taka dola Pogranicza
nie znajdziesz w tym naszej winy


Nie przegapcie, czytelnicy, tej poetyckiej ksi??ki. Bez ró?nicy, czy podzielacie wszystkie z pogl?dów autora czy te? odrzucacie je, cho?by i w ca?o?ci. Bo przej?? oboj?tnie obok tych wierszy zwyczajnie si? nie da.



Tygodnik Lisickiego Do Rzeczy nr 31 / 640, 28 lipca – 3 sierpnia 2025


Skan publikacji