strona główna arrow na gorąco arrow Sporo z cynika, nic z despoty

15 lipca 2025

Sporo z cynika, nic z despoty

Sporo z cynika, nic z despoty to moja dziewiąta książka poetycka, która – wydawniczo rzecz biorąc – stanowi rodzaj sentymentalnego powrotu do Krakowa, czyli miasta, które mnie ukształtowało i w którym cztery różne oficyny opublikowały aż sześć z dziewięciu opublikowanych przez mnie zbiorów wierszy. W przeciwieństwie do wertepu historii/PIRUETU STULECIA, z roku 2021, w wydanym przed miesiącem tomie Sporo z cynika… znalazły się wyłącznie nowe teksty, które powstały w latach 2020 – 2024.

Sporo z cynika... - pierwsza strona okładki ze skrzydełkiem

Całość, jak to często u mnie bywa, ma strukturę opartą na triadzie, inaczej mówiąc, stanowi konstrukcję troistą. A jej części noszą tytuły: Szkice z niepamięciMapowanie realnościNiemoce wojny.

Na tę nową publikację, która z początkiem czerwca roku 2025 ukazała się nakładem WYDAWNICTWA KSIĘGARNIA AKADEMICKA, składają się 22 wiersze. Fragmenty autobiograficznego poematu Tęskne pasaże, najdalsze rubieże wypełniają pierwszą część książki. Część druga zawiera 12 tekstów, trzecia – jedynie osiem. Całości dopełniają: wiersz na otwarcie, zatytułowany Beztroskie lato w Stenum, oraz zamykające tom posłowie Życie musi boleć, autorstwa prof. Wojciecha Ligęzy.

Okładkę do książki zaprojektował Paweł Sepielak, opiekę redaktorską nad procesem wydawniczym sprawowała Marlena Toczyłowska. Portret na okładce – pędzla Małgorzaty Trzcińskiej, mojej żony.