strona główna arrow o autorze arrow prof. dr hab. Jacek Łukasiewicz, poeta, krytyk literacki, historyk literatury

prof. dr hab. Jacek Łukasiewicz, poeta, krytyk literacki, historyk literatury

Zmienny horyzont

fragment Notatek Literackich Jacka Łukasiewicza z czerwcowego numeru Odry

Na szczęście ludzie piszą wiersze, malują obrazy. A moje miejsce w numerze się kończy. Wspomnę tylko o dwóch tomikach wierszy niemłodych już autorów. To Rzeki Portugalii Janusz Drzewuckiego (ur. 1958), Taki lajf. Tejk 7.0 Waldemara Żyszkiewicza (ur. 1947). Pamiętam ich debiuty sprzed wielu lat. Czytam te nowe tomy (wyszły w Bibliotece „Toposu”). Nie są rozmemłane ani powikłane, ani polityczne, choć Żyszkiewicz politykuje na prawo i syndykalistycznie w „Tygodniku Solidarność”, Drzewucki zaś współredaguje – z lewa postmodernistyczną „Twórczość”. Ale te wiersze nie są awangardowe czy postawangardowe ani post-post. Są za to celne, „realistyczne”, opowiadające. I nie o anegdotki w nich idzie. Żyszkiewicz pisze o dawnym Krakowie, gdzie studiował na Politechnice, potem o Szwecji, tam pracował, potem o Warszawie sprzed lat i Warszawie dziś. O swoich dawnych znajomych. Są w tym tomie jakieś smugi znanych mi, wydobywanych z pamięci woni i obrazów: ludzi, ulic, lokali (nie tylko u literatów na Krupniczej). Ale także miejsca, w których nie byłem i zapewne nie będę, i osoby, których nie znałem. Wiele jest tych nazw własnych, obdarzonych uwagą i dyskretnym wzruszeniem. Uderza potrzeba przypomnienia, odpoznania, opowiedzenia o nich wierszem, jasnym i klarownym. Jeszcze więcej nazw własnych jest u Drzewuckiego, podróżującego do Portugalii, do redakcji „Twórczości”, na Mazury i Warmię. I tu w każdej nazwie topograficznej jest doznanie, w każdym nazwisku człowiek znajomy, wartościowy. Tworzą krąg, jakby spajającą sieć. A podróżnik-poeta coraz bardziej ten krąg poszerza i coraz mocniej spaja. Jakby się spieszył, jakby się bał, że ktoś to może zniszczyć. Miejsca już rzeczywiście brakuje. To, co chciałem napisać o Julianie Przybosiu, o Stanisławie Grochowiaku, odkładam więc na później, mając nadzieję, że zdążę.



[końcowy fragment comiesięcznych Notatek Literackich, z miesięcznika „Odra”, numer 6 (645), czerwiec rok MMXVI/2016]


Skan publikacji