strona główna arrow o autorze arrow dr hab. Józef Nowakowski, 1925  2014, historyk i badacz literatury, krytyk literacki

dr hab. Józef Nowakowski, 1925 – 2014, historyk i badacz literatury, krytyk literacki, współtwórca wydziału polonistyki, długoletni wykładowca i profesor rzeszowskiej WSP

Groteska racjonalisty

Waldemar Żyszkiewicz jest racjonalistą, uprawia więc poezję chłodną, wyważoną, zobiektywizowaną. Jej siła nie mieści się w sferze lirycznych wzruszeń, lecz w niebanalnej grze istoty i pozoru. Nie jest to przy tym poezja całkowicie oschła, lecz przeżycie emocjonalne jest w niej mocno stłumione, wzruszenie osadza się jakby na marginesach jego poetyckich konstrukcji, jest raczej niedookreślone, trzeba je rekonstruować w oparciu o system kreacyjnych gestów. Żyszkiewicz bowiem mając żywe poczucie, a nawet raczej obsesję absurdalności pewnych form życia, tworzy poezję groteskową, której związki z rzeczywistością leżą w płaszczyźnie syntetycznych skrótów i szeregu dyskretnych ekwiwalentów.

Żyszkiewicz nie rezygnuje jednak z poznawania świata, wprost przeciwnie – to, co z pozoru wydaje się absurdalne, zawiera w sobie wyższy porządek rzeczy ukazujący szereg napięć między złudzeniem a prawdą, między pojmowaniem życia, a życiem konkretnym. Jego groteskowe krystalizacje wynikają z żywego poczucia sprzeczności między tym nowoczesnym, urbanistycznym konwenansem i glancem, które naszemu działaniu, myślom, gestom i słowom nadają znamiona uporządkowania, ekonomii, czystości i celowości, a irracjonalną treścią życia. W świecie spętanym schematami myślenia i działania ludzie zamieniają się w marionetki, różnorakie formy życia w modelowe wykładnie nonsensu.

Groteskowe wiersze Żyszkiewicza odczytywać często trzeba jak duże metafory, filozoficzne anegdoty, tętniące kpiną i zakończone przewrotnym, bardzo dowcipnym morałem. O oryginalności wierszy Żyszkiewicza decyduje konsekwentna poetyka łączenia w organiczną całość powagi i drwiny; klarowne konstrukcje, śmieszne i absurdalne treści są z pewnością wykładnią spraw – niebanalnych. Żyszkiewicz, zachowując dystans w stosunku do tematu, potrafi bawić się nim, by niemal w każdym ze swych wierszy pokazać swoje Janusowe oblicze. I to właśnie stanowi o narzucającym się uroku jego poezji, która właśnie dzięki owej grze sprzeczności – mimo wszystko rodzi także żywą grę uczuć.



[nota recenzyjna zamieszczona w miesięczniku Prometej nr 25/1972]



Skan publikacji