strona główna arrow na gorąco arrow Fenicka głowa ministra-archeologa

22 kwietnia 2013

Fenicka głowa ministra-archeologa

Oświadczenie Władimira Putina i gazowe memorandum. Niewiedza premiera Tuska. Dymisja ministra Budzanowskiego. Efektowne oświadczenie Roberta Kwiatkowskiego. Kolegowanie Aleksandra Kwaśniewskiego z Wiaczesławem Kantorem. Polskie Azoty zagrożone przejęciem przez rosyjski Acron...

Seria medialnych eksplozji, wystarczająco długa i nieczytelna, aby utrudnić zrozumienie tego, co się właściwie dzieje, kto jest rozgrywającym, a kto rozgrywanym, kto decyduje, kto udaje, a przede wszystkim, ile będzie nas to wszystkich kosztowało.

Poseł PiS Kuźmiuk zastanawia się w S24, czy to możliwe, że nagłośnienie sprawy Jamału II mogło być zasłoną dymną dla puszczenia Federacji Rosyjskiej skonsolidowanych zakładów wielkiej syntezy chemicznej (Tarnów+Puławy), skoro jeszcze w połowie ubiegłego roku rząd (podobno) „stawał murem, aby nie dopuścić do przejęcia pakietu większościowego Azotów w Tarnowie”.

I wtedy (znów podobno) napór Acronu został odparty, bo rosyjski koncern chemiczny nabył tylko około 12 proc. akcji Tarnowa. Metoda, jakiej do zablokowania wrogiego przejęcia Zakładów Azotowych Tarnów, użył wtedy dzielny minister Budzanowski
mogła szczerze dziwić. I dziwiła, zwłaszcza związkowców NSZZ Solidarność z Zakładów Azotowych Puławy, którzy przeciwko pomysłowi szefa resortu skarbu mocno protestowali.

Żeby zablokować sprzedaż akcji Azotów tarnowskich, minister Budzanowski postanowił bowiem wzmocnić firmę, łącząc ją ze świetnie prosperującymi i nowoczesnymi Azotami puławskimi. Według resortowych deklaracji, fuzja była formalnie partnerska, ale to słabszy Tarnów miał zostać właścicielem 60 proc. akcji Puław, podczas gdy Azoty puławskie musiały obejść się smakiem.

Rezultaty widać: dziś oligarchom FR wystarczy wykupić jedną firmę zamiast dwóch,
aby praktycznie przejąć lwią część rynku produkcji nawozów w Polsce. I tym samym uzyskać kontrolę nad decyzją, od kogo Grupa Azoty Tarnów, odbiorca 20 proc. zużywanego w Polsce gazu, będzie go kupować.