strona główna arrow kultura arrow Szukalski czuł polskiego ducha

Pierwszy raz usłyszałem go we Wrocławiu, w konkursie festiwalu
Jazz nad Odrą. Był rok 1969, może 1970. Tomasz Szukalski, młody, debiutujący saksofonista, od razu przykuł moją uwagę. Pełne wigoru improwizacje i ekspresja, widoczna również w tym, co dziś nazywamy
mową ciała, tworzyły klimat wykraczający poza siermiężną codzienność tamtego czasu.


Szukalski czuł polskiego ducha

Tomasz Szukalski (1947 - 2012) - fot. Przemysław Sikora

Urodzony w 1947 roku w Warszawie, Szukalski odbył regularną edukację muzyczną w klasie klarnetu, ale jego znakiem firmowym stało się charakterystyczne, rozlewne brzmienie saksofonu tenorowego, choć grywał również na saksofonie sopranowym oraz klarnecie basowym. Był instrumentalistą o wielkiej swobodzie wykonawczej, świetnie odnajdującym się w niemal każdej stylistyce czy konstelacji personalnej, a przez to chętnie zapraszanym przez największych nie tylko w polskim,
ale i europejskim jazzie.

„Jestem klasycznym sidemanem, kapelmistrzostwo mnie nie kręci” – mówił często Szukalski. I tę gotowość do podejmowania bardzo odmiennych wyzwań muzycznych widać choćby w jego dorobku koncertowym oraz w dyskografii.

Szakal, jak zwano go w środowisku muzycznym, grywał z Janem Ptaszynem-Wróblewskim, Zbigniewem Namysłowskim, Tomaszem Stańką, Włodzimierzem Nahornym, Wojciechem Karolakiem. Z Davem Hollandem, Edwardem Vessalą czy Pallem Danielssonem nagrywał dla zasłużonej firmy fonograficznej ECM. Ale chętnie współpracował też z Józefem Skrzekiem, Tadeuszem Nalepą, Arturem Dutkiewiczem, Stanisławem Sojką, Grażyną Auguścik, Anną Marią Jopek, Anną Jurksztowicz.

Pod koniec lat 70., wraz z pianistą Sławomirem Kulpowiczem, kontrabasistą Pawłem Jarzębskim oraz perkusistą Januszem Stefańskim, Szukalski założył The Quartet, formację przez wielu polskich i zagranicznych krytyków uznaną za jeden z ważniejszych jazzowych zespołów w ówczesnej Europie. W tym składzie supergrupa wystąpiła jeszcze latem 2006 podczas warszawskiego festiwalu „Jazz na Starówce”. Jesienią 2010, w koncercie-benefisie, zatytułowanym „Dzień Szakala”, wzięła udział cała
plejada polskich muzyków i wokalistów jazzowych, m.in. Urszula Dudziak, Ewa Bem, Aga Zaryan, Adam Makowicz, Michał Urbaniak, Tomasz Stańko, Leszek Możdżer, Jarosław Śmietana, Janusz Stefański, Józef Skrzek, Krzysztof Ścierański.

Po roku 2000 Szukalski, zaproszony do współpracy przez pianistę Wojciecha Majewskiego, wziął udział w serii koncertów i nagrał z jego kwartetem trzy albumy: „Grechuta” (2001), „Zamyślenie” (2003) oraz „Opowieść” (2009).

– Potężny wolumen dźwięku, perfekcyjnie opanowany instrument.
Jako instrumentaliście Szakalowi chyba nikt w Polsce nie dorównywał – wspomina
Wojciech Majewski. – I ta jego ogromna wrażliwość, w życiu nieraz dolegliwa,
na scenie pozwalała mu osiągać artystyczne wyżyny. Szukalski czuł polskiego ducha.
W muzyce klasycznej wolał powściągliwość, ale gdy grał jazz, to zdawał się mówić: ziemio, rozstąp się.

Tomasz Szukalski zmarł 2 sierpnia 2012 roku.

„Tygodnik Solidarność” nr 34, z 17 sierpnia 2012