| publikacje prasowe |
| publicystyka |
| wywiady |
| portrety |
| kultura |
| varia |
| utwory literackie |
| poezja |
| formy dramatyczne |
| utwory dla dzieci |
| galeria fotograficzna |
| góry |
| koty |
| ogrody |
| pejzaże |
| podróże |
wywiady
Putin wygrywa z Obamą |
Rosja nie stanowi zagrożenia dla państw zdrowych. Problem w tym, że większość sąsiadujących z Rosją państw to dziś organizmy chore – z PRZEMYSŁAWEM ŻURAWSKIM vel GRAJEWSKIM, politologiem, pracownikiem UŁ, ekspertem Centrum Europejskiego w Natolinie, rozmawia Waldemar Żyszkiewicz Putin wygrywa z Obamą![]() – Obraz świata, ukazywany przez media głównego nurtu, często ma wymiar sensacji lub wakacyjnej egzotyki. Jakby to, co się dzieje dookoła, nas nie dotyczyło. Czy rzeczywiście Polska jest wyspą? – Wprost przeciwnie. Jesteśmy krajem silnie zakotwiczonym w regionie Europy Środkowowschodniej, dość przypomnieć, że w minionym burzliwym stuleciu Polska odzyskiwała i traciła niepodległość zawsze w towarzystwie. A o statusie i politycznej przynależności naszego kraju przesądzały zmiany układu sił w tej części kontynentu. – Teraz jesteśmy członkiem ponadregionalnej struktury NATO… – …co oznacza, że nasza przynależność do świata Zachodu zależy od tego, – Czy trafnie rozpoznajemy, co się wokół nas dzieje? – Myślę, że informacji nam nie brakuje, choć media głównie szukają sensacyjnego wymiaru rzeczywistości. Ale to nie tylko nasza polska specjalność, bo tabloidyzacja jest zjawiskiem globalnym. Natomiast zbyt często naszą wiedzę o tym, co dzieje się w świecie, kształtują największe zachodnie agencje prasowe, dla których ważniejsze – Czego zabrakło: determinacji, dalekosiężnej strategii? – Przede wszystkim ambicji na miarę wyzwań. Wielka Emigracja z księciem Adamem Jerzym Czartoryskim robiła wszystko, aby Brytyjczycy patrzyli na Rosję polskimi oczyma, a dziś w polskich mediach znane od lat rosyjskie czy ukraińskie wyrażenia, nazwiska, nazwy miast pojawiają się w transkrypcji angielskiej, a nie naszej, fonetycznie przecież dokładniejszej. – Sytuacja świata u progu roku 2012 wydaje się daleka od stabilności. Co może wyniknąć z tych geopolitycznych ruchów? – Globalnej niestabilności sprzyja kilka elementów, z których na pierwszy plan wysuwa się słabe przywództwo USA. Prezydent Obama rządzi w czasach kryzysu, – Dlaczego naturalna? – Bo dwadzieścia lat temu, wraz ze zniknięciem sowieckiego zagrożenia, ustały również powody, dla których Niemcy i Francuzi godzili się z amerykańską dominacją, a zjednoczenie Niemiec sprawiło, że kolejne pokolenia polityków niemieckich wyciągnęły praktyczne wnioski z ciężaru gatunkowego RFN, najsilniejszego państwa w zachodniej części kontynentu oraz niewątpliwie najsilniejszej w Europie gospodarki. Dotychczasowy model jedności transatlantyckiej przestał istnieć, został zerwany przez Niemcy w roku 2003 w związku z amerykańskim atakiem na Irak. Ta wolta kanclerza Schroedera, której istoty Polacy często nie przyjmują do wiadomości, przekreśliła ponad 50-letnią tradycję, że w Europie kontynentalnej (bo Brytyjczycy są poza konkurencją) to właśnie Niemcy pozostawali głównym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. – Nie skorzystaliśmy wtedy z okazji, żeby siedzieć cicho… – …za co zostaliśmy złajani przez prezydenta Francji Chiraca. Wtedy też przez jakiś czas zajęliśmy miejsce Niemiec. Oczywiście ten moment sprzyjającej nam koniunktury politycznej szybko się skończył, ale warto pamiętać, że jednak miał miejsce. Wprawdzie Gerharda Schroedera, który odszedł do Gazpromu, zastąpiła Angela Merkel, ale Niemcy nie są już filarem polityki USA w Europie. – Obecna administracja amerykańska zmieniła zresztą priorytety. Prezydent Obama powiedział niedawno, że Stany Zjednoczone reorientują swoją politykę wojskową, koncentrując się na Dalekim Wschodzie i rezygnując z doktryny prowadzenia dwóch równoległych wojen lądowych, co w istotny sposób osłabia gwarancje dla Europy. Takie sygnały odczytuje się w Moskwie, Iranie, Korei, Wenezueli i wszędzie tam są one odbierane jako przejaw malejącej gotowości amerykańskiej do udzielenia militarnej odpowiedzi na możliwe wyzwania rzucane USA przez inne ośrodki. – Czy kolejne rewolty w krajach afrykańskich, generowane metodą „uruchomić smart mob”, mają jakiś związek ze Smoleńskiem? – Nie da się rozpalić ognia na wodzie. Same SMS-y oraz internet nie wystarczą, tam musiał już wcześniej istnieć potencjał wybuchu. W przypadku Egiptu, Algerii – Co jest powodem wysokiej drażliwości Izraela wobec irańskiego programu jądrowego? – Państwo Izrael, o czym nie zawsze się pamięta, jest krajem o niewielkiej rozległości terytorialnej, porównywalnej z dystansem między Łodzią a Warszawą. – Jeśli beneficjentem arabskiej wiosny jest Iran, to politycznie zyskuje na tym również Rosja. – Destabilizacja w tym regionie tradycyjnie ważnym dla Stanów Zjednoczonych sprzyja Rosji, ale rewolucyjne przemiany w krajach arabskich, które pokazują, że można skutecznie zbuntować się przeciwko skostniałym reżimom autorytarnym, mogą być – Czy Rosja jest dziś silna, czy słaba? Zbroi się na potęgę, czy tylko pręży muskuły? – Zbroi się, modernizuje armię, wydaje dużo pieniędzy na zbrojenia. – Można spotkać się z opiniami, że wydatki Federacji Rosyjskiej – Przekonywanie, że wydatki Rosji na zbrojenia są niewielkie, stanowi jeden – Wiktor Ross, dyplomata i politolog, powiedział niedawno w debacie, że rosyjscy oligarchowie, których liczbę szacował w granicach setki, z obawy przed wybuchem społecznym, są gotowi zawrzeć kompromis z rosyjską elitą liberalną i pozbyć się Putina. Czy to realny scenariusz? – Raczej przejaw myślenia życzeniowego. Współczesna Rosja jest krajem rządzonym przez służby specjalne, których szefowie, właśnie z racji pełnionych funkcji zgromadzili majątek i stali się również oligarchami. Władza jest drogą do majątku, a nie odwrotnie. Sądzę zatem, że oligarchowie podejmujący rozgrywkę przeciw Putinowi skończyliby podobnie jak Bierezowski czy Chodorkowski. – Ale uliczne protesty są faktem. – Owszem, widać ożywienie społeczne związane z wyborczymi fałszerstwami, które zaczęły Rosjanom przeszkadzać, spada też popularność Putina, ale droga do demokratyzacji systemu władzy w Rosji jest jeszcze dość odległa. Na wiecach protestu przeważają komuniści i nacjonaliści, nie demokraci. Moi znajomi Ukraińcy mówią żartem, że w Rosji w praktyce liczą się dwie partie: wielkomocarstwowa oraz imperialistyczna. – A gdyby prezydent Miedwiediew zechciał pozostać na urzędzie – Mochnacki już w XIX wieku pisał, że z dwoma carami sprawa jest zawsze łatwiejsza niż z jednym. Podział ośrodków władzy w Rosji i konkurencja dwóch uznanych przywódców, to dla Polski scenariusz optymalny, z którym mieliśmy – Rywalizację służb wojskowych z cywilnymi, często sugerowaną – W Rosji wszystko może się zdarzyć. W walce o władzę w minionym stuleciu zamordowano tam przecież miliony ludzi wielu narodowości. A potem ostro walcząc Dotychczasowy model jedności transatlantyckiej przestał istnieć, został zerwany przez Niemcy w roku 2003 Państwo Izrael, o czym nie zawsze się pamięta, jest krajem o niewielkiej rozległości terytorialnej, porównywalnej „Tygodnik Solidarność” nr 6, z 3 lutego 2012 czytaj także: „Wsunąć nogę między drzwi” czytaj także: „Teoria spisku i nieudolności w praktyce” |