| publikacje prasowe |
| publicystyka |
| wywiady |
| portrety |
| kultura |
| varia |
| utwory literackie |
| poezja |
| formy dramatyczne |
| utwory dla dzieci |
| galeria fotograficzna |
| góry |
| koty |
| ogrody |
| pejzaże |
| podróże |
kultura
Zmysłowa metafizyka układu |
„Dziś” Stefana Pastuszewskiego, dziennikarza, solidarnościowca, Zmysłowa metafizyka układu![]() „Żywina” Ziemkiewicza, literacko może subtelniejsza, była portretem Polski powiatowej. „Dolina nicości” Wildsteina w zbliżeniu, pozwalającym niemal poczuć odór gnicia, ukazywała głowę psującej się ryby. Natomiast powieść Pastuszewskiego – świetnie skonstruowana, intelektualnie przenikliwa, z ciekawymi innowacjami formalnymi – konkretyzuje „układ miejski” na poziomie województwa średniej wielkości. Środki publiczne, które z miejskiej kasy przepływają na konta firm opłacających się największym partiom, zapewniają lokalnym elitom życie w zbytku. Decyzje finansowe przesądzają też o wypchnięciu innych członków społeczności na dość zróżnicowany, wielopiętrowy margines. Pieniędzmi „rządzi” narcystyczny burmistrz, ale o tym, ile i komu przekazać, decyduje nieformalne środowisko biznesowe, ukryte za szyldem „Loży Lokalnej Przedsiębiorczości”. Całym tym, pozornie izolowanym układem, dzięki podejmowanym grom operacyjnym, efektywnie sterują ludzie z różnych służb specjalnych, realizując zlecenia swych centrali, ale przy okazji chapiąc i dla siebie spory kawałek tortu. Ani Żyd Rafael, faktyczny lider miejscowego biznesu, ani konkurujący z nim przemysłowiec „Szwajcar”, ani tym bardziej zbuntowany dziennikarz Czesław, podejmujący daremne próby kontestacji W świecie, w którym Bernie Madoff jest w stanie oszukańczo zgarniać przez lata miliardy dolarów, nie ma nic za darmo. Nawet szklanki wody w aptece dla brudnej Cyganki zza granicy. Autor powieści, bydgoski radny, działacz chadeckiego Stronnictwa Pracy (ChDSP), stawia ponurą diagnozę: tak jest nie tylko w B., choroba na śmierć trawi całą Polskę. I co najważniejsze, Pastuszewski, poeta, prozaik, potrafił tchnąć życie w ludzkie marionetki owładnięte żądzą władzy, pieniądza oraz folgujące wszelkim zachciankom swoich zmysłów. Dlatego jego powieść świetnie się czyta. Stefan Pastuszewski, „Dziś”, Instytut Wydawniczy Świadectwo, „Tygodnik Solidarność” nr 7, z 11 lutego 2011 czytaj także: „Polska metanoja” |