| publikacje prasowe |
| publicystyka |
| wywiady |
| portrety |
| kultura |
| varia |
| utwory literackie |
| poezja |
| formy dramatyczne |
| utwory dla dzieci |
| galeria fotograficzna |
| góry |
| koty |
| ogrody |
| pejza?e |
| podró?e |
publicystyka
Ko?ció?, media, rz?d dusz
Ko?ció? w krzywym zwierciadle |
Min?? miesi?c od ?mierci Jana Paw?a II. Spróbujmy zdefiniowa? rzeczywisto?? medialno-polityczn?, w jakiej wierni Ko?cio?a katolickiego Ko?ció? w krzywym zwierciadleOdej?cie Jana Paw?a II, pierwszego papie?a epoki globalizmu, by?o niezwyk?ym wydarzeniem medialnym w skali ca?ego ?wiata. Czy media w Polsce potrafi?y sprosta? temu wyzwaniu? Owszem, podj??y tak? prób?, ale o zadowalaj?cym rezultacie tych wysi?ków mo?na mówi? tylko w sensie ilo?ciowym, a nie jako?ciowym. Egzamin dojrza?o?ci dla mediówZaraz – powie kto? – przecie? Episkopat w?a?nie do ludzi mediów wystosowa? specjalne podzi?kowanie za uczestnictwo i relacjonowanie zarówno narodowych rekolekcji, jak i wszystkich wa?nych wydarze? ze Stolicy Apostolskiej. To prawda, trzeba jednak pami?ta?, ?e biskupi katoliccy praktykuj? po prostu zasady kurtuazji oraz jednostronne przyjazne gesty. Potrafi? te? doceni? sam fakt okazania dobrej woli czy podj?cia stara?, cho?by ich realizacja udawa?a si? tak sobie. Pami?tne dni kwietniowe obna?y?y przede wszystkim ogrom niewiedzy o Ko?ciele i wierze katolickiej u prezenterów, reporterów, specjalnych wys?anników, ale równie? redaktorów telewizyjnych programów informacyjnych. A mowa tu o mediach w kraju o ogromnej przewadze katolików i o rozeznaniu na poziomie elementarnym, nie o jakich? subtelno?ciach teologicznych, z którymi radzi sobie jedynie Benedykt XVI. Piotr Kra?ko, awansowany w TVP na g?ównego eksperta watyka?skiego, przez dziesi?? dni nie skorygowa? wypowiadanej wci?? z niezm?conym spokojem frazy o „Kongregacji Nauki i Wiary”. Rozumiem, ?e wnuk komunisty Wincentego jest przywi?zany do marksistowskich klisz j?zykowych w rodzaju: „filozofia i religia”, „nauka i ?wiatopogl?d”, odwzorowuj?cych ostry podzia? mi?dzy naukowymi a nienaukowymi formami ?wiadomo?ci spo?ecznej, wi?c do g?owy by mu nie przysz?o, ?e domen? kardyna?a Ratzingera jako prefekta Kongregacji Nauki Wiary (bez i!) by?a troska o zachowanie doktrynalnej czysto?ci depozytu Objawienia, czyli dba?o?? o prawowiern? jego wyk?adni? i zgodne z ni? nauczanie. Swój brak orientacji „w tym temacie” Kra?ko nadrabia? przynajmniej pewn? elegancj? przekazu oraz osobist? kindersztub?, czego o wielu innych sprawozdawcach z Watykanu powiedzie? si? nie da. Trudno jednak poj??, dlaczego nikt z redaktorów telewizji publicznej, cho?by Iwona Schymalla ze studia programów katolickich, nie zasygnalizowa? dziennikarzowi konsekwentnie ponawianej przez niego gafy. By? mo?e b??d by?oby ?atwiej wychwyci? komu? z zapraszanych do studia go?ci, niestety, ich dobór pozostawia? sporo do ?yczenia. Przy papie?u próbowali si? ogrza? bardzo ró?ni ludzie. Zamiast kompetentnych osób duchownych widywa?o si? najcz??ciej (i niestety równie? s?ysza?o) przedstawicieli klasy politycznej oraz tzw. uczonych telewizyjnych gotowych zabra? g?os na dowolny temat. Rodzimi watykani?ciWatykani?cie z kucykiem, czyli Adamowi Szostkiewiczowi, dawniej Tygodnik Powszechny, dzi? Polityka, zach?canie telewidzów do g??bszej penetracji tajemnic wiary katolickiej niezbyt si? udawa?o. Z kolei Ireneusz Krzemi?ski wprawdzie bardzo poetycko przemówi? o Janie Pawle II na zako?czenie Pulsu Wieczoru, ale wcze?niej skonstatowa?, ?e (wed?ug znanych mu bada?) przesz?o 50 proc. polskich ksi??y to antysemici! Znany socjolog wyzna? równie? na wizji, ?e on jako katolik z ró?nymi pogl?dami papie?a-Polaka po prostu si? nie zgadza. Niestety, dociekliwy zwykle redaktor Sobala tym razem nie zapyta? nawet o protokó? rozbie?no?ci. Inny uczony z katolickiego uniwersytetu g?ównie deliberowa?, czy ma jecha? do Watykanu, czy nie. I cho? poza t? perspektyw? refleksji w?a?ciwie nie wyszed?, by? jednym z cz??ciej zapraszanych ekspertów. Ostatecznie, chyba nie wyjecha?, bo wczesnym pi?tkowym popo?udniem, tu? po zako?czeniu transmisji z Placu ?wi?tego Piotra, spacerowa? z psem po sto?ecznym placu Pi?sudskiego, obserwuj?c powoli rozchodz?cych si? ludzi wszystkich pokole?, zawodów i stanów, którzy bardziej ni? siedzie? w domu przed telewizorem woleli wzi?? udzia? w uroczysto?ciach pogrzebowych Ojca ?wi?tego w blisko?ci z innymi. Z tymi, którzy równie mocno jak oni prze?ywali to rozstanie. Technogad?ety zamiast biskupów?Postrzeganie Ko?cio?a w kategoriach czysto socjologicznych lub politologicznych, a wi?c poza perspektyw? wiary, charakterystyczne dla ideologicznych czasów PRL, obowi?zuje nadal w mediach III RP. W kwietniu 2005, zaraz po ?mierci papie?a, pojawi?y si? do?? czytelne próby kreowania quasipolitycznych podzia?ów w Episkopacie. Takie pokusy nie omijaj? nawet publicystów nominalnie ?yczliwych katolicyzmowi. Np. Szymon Ho?ownia, z Ozonu – sygnalizuj?c pewien kryzys przywództwa w KEP – lansuje tez?, ?e „Ko?ció? powinni «robi?» wierni ze swoim lokalnym biskupem”. Mo?na by si? nawet z nim zgodzi?, ale tylko do chwili, w której by?y publicysta Newsweeka zaczyna dowodzi? wy?szo?ci np. metropolity krakowskiego nad prymasem Glempem. Owszem, kardyna? Macharski ma swoje zalety, ale upieranie si? przy swoistym rankingu mniej lub bardziej „przyjaznych wiernym” biskupów mo?e prowadzi? do zanegowania rzymskiego centralizmu, a w konsekwencji do rozbicia lokalnego Ko?cio?a krajowego na „niezale?ne od siebie” mini-Ko?cio?y, wed?ug wzorca od dawna prze?wiczonego w protestantyzmie. Mocny atak mediów na prymasa Glempa potwierdza przypuszczenie, ?e ich zachwyty nad Janem Paw?em II maj? w znacznej mierze wy??cznie taktyczny charakter. Edwin Bendyk, publicysta Polityki, tym razem w specjalistycznym pi?mie komputerowym, z zapa?em godnym lepszej sprawy podkre?la samowystarczalno?? „inteligentnego, samotnego t?umu” wyznawców. Po có? dzi? katolikom pasywni – jego zdaniem – hierarchowie, skoro wierni (jak to mia?o miejsce w Warszawie czy na krakowskich B?oniach) sami potrafi? si? zwo?a? dzi?ki SMS-om oraz e-mailom. Abp. Michalika media zignorowa?yBendyk nie dodaje jednak, cho? dobrze o tym wie, ?e efektem u?ycia nowoczesnych ?rodków ??czno?ci bywa raczej smart mob (dos?. – inteligentny t?um), czyli „skrzykni?cie si? rezolutnych” ni? zgromadzenie braci w wierze. Natomiast fakt, ?e np. w Krakowie milion ludzi zebra?o si? i rozesz?o w spokoju bez przygotowa? i udzia?u pa?stwowo-ko?cielnych organizatorów dowodzi czego? zgo?a innego ni? trwa?ej ju? odt?d samowystarczalno?ci wiernych. Wspomniany wcze?niej Ho?ownia przypomina zreszt?, ?e w?a?nie SMS-owym ?a?cuszkiem – niezbyt w tym przypadku ?wi?tego – Antoniego odbywa? si? kolporta? niewybrednych ?artów z Ksi?dza Prymasa. W mediach, niestety równie? z udzia?em osób duchownych, kardyna?a Glempa atakowano za zbyt pó?ny powrót z Argentyny. Ciekawe jednak, ?e ci sami, którzy podkre?lali dojmuj?ce poczucie braku zwierzchnika w trudnych dla Ko?cio?a chwilach, nie szukali kontaktu z abp. Józefem Michalikiem. Cho? to w?a?nie metropolita przemyski, przewodnicz?cy Konferencji Episkopatu – a nie tytularny ju? tylko prymas Glemp – jest teraz G?ow? Ko?cio?a katolickiego w Polsce. Dlatego mo?na pow?tpiewa? w szczero?? deklarowanych nieraz g?o?no intencji. ZamartwiaczeRefleksj? nad kondycj? Ko?cio?a katolickiego w Polsce zdominowali ostatnio ró?ni „zamartwiacze”. Tenor ich diagnozy jest do?? ponury. „Polacy kochali papie?a, ale go nie s?uchali”. „Mimo up?ywu 26 lat polscy hierarchowie nie podj?li merytorycznej dyskusji nad przes?aniem papieskiego nauczania”. „Czy ten poryw kwietniowych dni 2005 roku nie zostanie aby zmarnowany?”. Pomijaj?c ju? zasadno?? formu?owania twierdze? tak ogólnych, zastanawiam si? tylko nad ?ród?em dobrego samopoczucia osób, które – cho? osobi?cie od katolicyzmu cz?sto bardzo oddalone – czuj? si? w prawie, aby z zatroskan? min? wyg?asza? bezpardonowe os?dy i po?ajanki. „Tygodnik Solidarno??” nr 19, z 13 maja 2005 |