strona główna arrow juwenilia

Epitafium dla Jakuba

Pewnego słonecznego dnia, tchnącego spokojem i dosytem, wśród podejrzanie beztroskich i bezmyślnych nowości znalazła się jedna, zupełnie od nich różna, zgrzebna i mało efektowna ballada, nieznanego bliżej wówczas nikomu gitarzysty murzyńskiego, pod prowokacyjnym tytułem Hey, Joe...

Czytaj całość...