|
18 marca 2008
Dziwi mnie kilka szczegółów
Brendan Fay mnie dziwi. Jeśli jest – jak mówi – katolikiem, a ze swym mężem poznał się podczas niedzielnej mszy, to właściwie powinien być dumny, może nawet szczęśliwy, że ceremonię jego zaślubin z Tomem przypomniano w orędziu prezydenta katolickiej Polski... Prawie dokładnie w piątą rocznicę tego szczęsnego(?) wydarzenia. |
|
Czytaj całość...
|
|
|
17 marca 2008
Kronika Dzikich Pól (1)
Kształt przyszłości, przynajmniej w zakresie dominujących norm i reguł, które wyznaczają sposób odnoszenia się do innych ludzi wykuwa się na rubieżach, na kresach, w nowej przestrzeni, gdzie spotykają się przedstawiciele różnych plemion, narodów, kultur, religii, cywilizacji. Od tego, czyje wzorce zwyciężą w tej rywalizacji, w takim swoistym boju spotkaniowym – bo zderzenia cywilizacji odznaczają się zwykle pewną gwałtownością – zależą późniejsze relacje międzyludzkie. Od tego zależy, czy będziemy traktować Drugiego jako swego bliźniego, w duchu chrześcijańskiego uniwersalizmu? Czy może jako przeciwnika-konkurenta, którego w rywalizacji o wpływy trzeba pokonać lub wręcz unicestwić? A może jako niewolnika – użyteczne, żywe narzędzie do wykorzystania, najzwyklejszy środek do celu, którym jest czyjś osobisty sukces oraz prosperity, w wymiarze ziemskim, doczesnym. |
|
Czytaj całość...
|
|
|
11 marca 2008
Moskiewski uzdrowiciel polskich VIP-ów
Do gabinetu lekarskiego czy salonu zabiegowego może przyjść każdy, podobnie jak do szewca, krawca czy fotografa. Dlatego też w warunkach konspiracyjnych – wojna, okupacja, stan wojenny – punkty kontaktowe urządzało się właśnie w takich lub podobnych miejscach. Współcześnie, z zasad tego szpiegowskiego elementarza korzystają wszyscy, którzy w swym działaniu niejako z założenia dopuszczają gwałt na obowiązującym porządku prawnym. Nie dziwi, że tak postępuje światek zorganizowanej przestępczości, ewentualnie obca agentura wszelkiej maści... Gorzej, gdy analogiczny modus operandi staje się udziałem ludzi władzy, służb oraz biznesu, ze środowisk pozornie całkowicie legalnych i legalistycznych.
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
4 marca 2008
Mazurkas Travel
Komentatorzy Tygodnika Wprost uważają (Dyplomacja naiwnych, Wprost, nr 10/2008), że obecny polski rząd nie rozumie Rosji. Żeby szło tylko o polski rząd. Niestety, Rosji nie rozumie też obecna administracja amerykańska.
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
27 stycznia 2008
Dla was to jest zabawa...
Dopóki nic złego się nie dzieje, Polacy – jako zbiorowość – nie wykazują specjalnej zapobiegliwości, są raczej gnuśni, a odpowiedzialne struktury państwa wydają się jako tako funkcjonować. Niech tylko jednak dojdą do głosu żywioły – wszystko jedno, naturalne czy społeczne – wtedy następuje znacząca metamorfoza: jednostki i społeczności lokalne gwałtownie szlachetnieją, stając w potrzebie, za to struktury państwa zawodzą zwykle na całej linii. |
|
Czytaj całość...
|
|
|
5 stycznia 2008
Recydywa postkomuny
Przedwczoraj, za pośrednictwem Andrzeja Filipczyka, wiceprzewodniczącego zarządu regionalnej struktury Solidarności, doszła do mnie z rodzinnego miasta dość bulwersująca wiadomość. Oto zdominowana przez postkomunistów rada miejska, mając wsparcie prezydenta Tadeusza Ferenca, który jest poza tym członkiem krajowych władz SLD, postanowiła uczynić patronem jednej z rzeszowskich ulic Władysława Kruczka, długoletniego I sekretarza Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Rzeszowie, wpływowego partyjnego bonzę ze świetnymi kontaktami w Moskwie, przez lata zwierzchnika fasadowej CRZZ. |
|
Czytaj całość...
|
|
|